Metaverse i inne (nie)znane pojęcia – słownik dla niewtajemniczonych
WW ostatnich latach rozwój technologii informatycznej regularnie dodaje nowe wyrazy do naszego języka. W 2021 roku na popularności zyskały pojęcia takie jak Metaverse oraz NFT, które na stałe zagościły w słowniku internautów. Pierwsze z nich eksplodowało w wynikach wyszukiwania po zmianie nazwy firmy Facebook na Meta oznaczającej jednocześnie wyznaczenie nowego kierunku rozwoju tej firmy na najbliższe dekady. Meta, czyli Facebook pokłada olbrzymie nadzieje w tworzeniu wirtualnych przestrzeni, które będą miejscami interakcji, pracy czy też rozrywki dla obecnych i przyszłych pokoleń. Tak stanowczy ruch giganta spowodował początek wyścigu, do którego ruszyły firmy z całego globu chcące tworzyć nowe wirtualne światy. Zjawisko to można przyrównać do wyścigu witryn internetowych, który miał swój początek w 1995 roku i trwał przez kolejne 6 lat do pełnego nasycenia i korekty rynku.
Jednocześnie swój boom przeżywają tokeny NFT – ich podstawową funkcją jest dostarczenie nowego i bezpieczniejszego sposobu zapisu własności intelektualnej, który będzie niezaprzeczalnie istotnym elementem nowo powstającej gospodarki.
Poniżej przedstawiamy słowniczek pojęć, które przybliżą powyższe zjawiska i nakreślą potencjalne ścieżki rozwoju tych nowych technologii.
Awatar – wirtualna postać; nasza reprezentacja w wirtualnym świecie. Może to być np. rysunek, symbol lub zeskanowana własna trójwymiarowa postać. Prostym awatarem jest tzw. profilówka (PFP), czyli zdjęcie umieszczone w profilu użytkownika w mediach społecznościowych. W zależności od medium profilówki powoli stają się również wyznacznikiem naszego statusu społecznego. Całkiem niedawno Twitter wprowadził narzędzie, które umożliwia weryfikację własności NFT, co w praktyce ułatwia lepszą identyfikację użytkowników pod względem przynależności do konkretnych grup lub społeczności.
Blockchain – dosł. łańcuch bloków; technologia zapisu i przesyłu danych. Transakcja zawarta w Internecie zostaje zapisana jako ciąg cyfr i dostaje tzw. znacznik czasu (ang. time stamp), który jednoznacznie pokazuje, kiedy dany blok powstał. Po wykorzystaniu danego bloku tworzy się kolejny, który jest powiązany ze wszystkimi wcześniejszymi; wszystkie bloki tworzą łańcuch. Blockchain ma charakter zdecentralizowany: nie ma w nim systemów zarządzających, pośredników i instytucji weryfikujących transakcje – każdy użytkownik podłączony do sieci może brać udział w przesyłaniu oraz uwierzytelnianiu transakcji. Blockchain uważany jest za jedną z bezpieczniejszych technologii – nie można nadpisać lub zmienić danych w bloku, ponieważ to oznaczałoby zmiany we wszystkich następujących po nim blokach.
Na świecie istnieje wiele systemów opartych na technologii blockchain. Najbardziej znane to Bitcoin, Ethereum, Binance Smart Chain, Solana czy też Cardano. Poza kryptowalutami blockchain już dziś ma zastosowanie w sektorze finansowym (przekazy pieniężne), opieki zdrowotnej (bezpieczne przechowywanie dokumentacji pacjentów), handlu (transakcje bez pośredników), weryfikacji tożsamości itd. W związku z powyższym blockchain należy rozumieć nie tylko jako system zapisu danych i dokonywania transakcji, ale jako system informatyczny umożliwiający budowanie zaawansowanych aplikacji, które pozwalają użytkownikom na dokonywanie najróżniejszych interakcji w przestrzeni internetowej bez udziału osób trzecich, czyli “peer to peer”.
Metaverse, w wersji spolszczonej: metawers – wirtualny świat. Słowo pojawiło się po raz pierwszy w 1992 r. w powieści amerykańskiego pisarza Neala Stephensona „Zamieć” (ang. „Snow crush”, inny polski tytuł „Śnieżyca”). Opisano w niej wirtualny świat, w którym toczyło się drugie życie – ludzie przy wykorzystaniu awatarów uczestniczyli w życiu społecznym, które odbywało się w przestrzeni wirtualnej.
Z metawersem mamy do czynienia od wielu lat, choć niekoniecznie tak to dotychczas nazywaliśmy. Dobrym przykładem są gry komputerowe: mamy w nich wirtualną rzeczywistość, w której gracz funkcjonuje, wykonuje zadania, zdobywa lub kupuje narzędzia itd. Taki świat rządzi się swoimi zasadami, również ekonomicznymi.
Metawers, o którym dziś się mówi odnosi się do wizji przyszłości, w której – po założeniu gogli VR – możemy poruszać się w wirtualnym świecie, wchodzić w interakcje społeczne, zarabiać pieniądze itd. Wróćmy do gier, które są dobrym przykładem obrazującym rozwój metawersu. 10 lat temu uruchamialiśmy grę z płyty CD: byliśmy w wirtualnym świecie, poruszaliśmy się awatarem, ale graliśmy pewnym schematem, w którym wszystko zostało zaprojektowane. Dziś coraz więcej gier posiada tylko bazową strukturę, a coraz większą moc sprawczą oddaje użytkownikom, tworząc zdecentralizowaną i nieliniową rozgrywkę. Nie ma już algorytmu, który zarządza graczami w 100% – wirtualny świat funkcjonuje tak, jak tworzą go ludzie. Przykład: gra The Sandbox, gdzie jedyne co zrobił twórca, to zaprogramował określoną skończoną przestrzeń, w której mogą poruszać się gracze. Następnie ruszyła sprzedaż wirtualnej ziemi, którą można było nabyć za specjalnie stworzoną w tym celu kryptowalutę $SAND – każdy mógł kupić sobie “działkę” i zrobić z nią, co chciał: wykopać dół, zbudować wieżę Eiffla, otworzyć sklep itd., oczywiście przy użyciu dostępnych w grze narzędzi.
Dziś światów wirtualnych jest dużo – każda firma tworzy swój własny (wśród nich m.in. Google, Amazon, Microsoft, Adidas, Nike). Prawdziwy metawers będzie wtedy, gdy zostaną zbudowane mosty, które umożliwią przechodzenie ze świata do świata i przenoszenie między nimi własności intelektualnej (na przykład – znów wracając do gier – miecz zdobyty w grze X będziemy mogli zabrać ze sobą do gry Y).
Czy metawers ma przyszłość? Tak, o czym świadczy chociażby raport Citibanku z 31 marca 2022 r. Analitycy banku oszacowali wartość metawersu na 8-13 bilionów dolarów do 2030 roku, a potencjalną liczbę użytkowników na nawet 5 miliardów. W raporcie możemy znaleźć następującą prognozę: „Wierzymy, że metawers to kolejna generacja Internetu – łącząca świat fizyczny i cyfrowy w trwały i wciągający sposób – a nie tylko świat wirtualnej rzeczywistości. Metawers dostępny za pośrednictwem komputerów, konsol do gier i smartfonów może zaowocować bardzo dużym ekosystemem”. Obszary, w których najszybciej znajdzie zastosowanie to handel, sztuka, media, reklama, opieka zdrowotna i interakcje społeczne.
NFT (ang. non-fungible token) – niewymienialny token; certyfikat własności. NFT jest sposobem zapisu na blockchainie, do którego możemy przypisać dowolną treść – może to być grafika, muzyka, książka, video lub nawet fizyczne produkty. Przenosimy rzecz do wirtualnego świata, opierając to na certyfikacji własności za pomocą technologii blockchain: konkretny ciąg cyfr ma przypisaną do siebie daną treść. Okazując ten ciąg, jesteśmy jednoznacznie identyfikowani przez cały ekosystem jako właściciele danej treści.
Do czego może się przydać NFT? Dobrym przykładem są memy (lub inne dowolne treści), rozpowszechniane po całym Internecie w milionach kopii. Skąd wiadomo, kto był twórcą? Jeśli mem zostanie przez autora przypisany do NFT, pozwoli to na jednoznaczne określenie, kto go stworzył. Autor będzie mógł sprzedać taki mem, zdjęcie, czy dowolną inną treść, a kupujący dostanie gwarancję, że kupuje od właściciela z możliwością wglądu w całą historię transakcji. I to bez pośredników.
Istotnym elementem technologii NFT jest możliwość przypisania jej użytkowości (ang. utility). Daje ona posiadaczom dodatkowe korzyści, np. możliwość zakupu limitowanej kolekcji, bilety na wydarzenia, ekstra zniżki, zaproszenie na spotkanie z gwiazdą czy też przynależność do społeczności. Ta ostatnia funkcja w ostatnim czasie zyskała najwięcej na popularności – Bored Ape Yacht Club jest idealnym przykładem, który poza profilówką znudzonej małpy daje użytkownikowi dostęp do ekskluzywnych zamkniętych imprez, możliwość kontaktu z gwiazdami takimi jak Snoop Dogg czy też benefity w postaci kryptowaluty APE, która została rozdana za darmo wszystkim członkom klubu.
Czy firmy powinny już dziś interesować się NFT? Jeśli wierzą w rozwój wirtualnego świata oraz istotność własności intelektualnej w Internecie, to odpowiedź jest tylko jedna: tak! Podobnie jak z każdym nowym produktem, najwięcej zyskają ci, którzy odważą się wprowadzić go jako pierwsi. Po pewnym czasie będą już ekspertami, podczas gdy inni dopiero zaczną się uczyć. Poza tym, w wirtualnym świecie trudno używać papierowych dokumentów, aktów notarialnych itd. – NFT jako niepodważalny certyfikat własności rozwiązuje ten problem. Dodatkowo pozwala na natychmiastowe zawarcie transakcji między zainteresowanymi stronami, bez konieczności angażowania jakichkolwiek stron trzecich, takich jak np. notariusz.
Rozszerzona rzeczywistość = AR (ang. augmented reality) – technologia nakładająca w czasie rzeczywistym elementy wirtualne na świat realny. Do skorzystania z niej potrzebny jest tablet, smartfon, specjalne okulary czy też futurystyczne soczewki, które będą wyświetlać obraz bezpośrednio na naszej siatkówce. Przykładem prostej AR była gra Pokemon GO.
Wizja przyszłości: wyobraźmy sobie spotkanie z architektem. Zamiast oglądać rysunki, korzystamy z AR: oglądamy trójwymiarowy projekt budynku, możemy się po nim wirtualnie przejść, obejrzeć szczegóły, przestawić ściany, wstawić meble i od razu zobaczyć efekt itd.
Wirtualna rzeczywistość = VR (ang. virtual reality) – rzeczywistość w całości wygenerowana komputerowo. Żeby do niej wejść, potrzebne są dodatkowe narzędzia, np. gogle, które wyświetlą nową rzeczywistość przed naszymi oczami.
Czy przyswojenie powyższych pojęć jest konieczne? Każdy musi sam odpowiedzieć sobie na to pytanie. Mała podpowiedź: kiedyś wysyłaliśmy papierowe listy, dziś – e-maile; kiedyś tylko nieliczni mieli telefon, a na rozmowę międzymiastową czekało się kilka godzin, dziś – pół świata ma smartfony, a komunikacja jest natychmiastowa; kiedyś spotykaliśmy się tylko w świecie realnym, w czasie pandemii wszystko przeniosło się do sieci. Następnym krokiem będzie – być może – metawers.
Chcesz wiedzieć więcej o Metaverse, NFT i wirtualnej rzeczywistości? Dołącz do webinaru „Witaj w nowym wirtualnym świecie Metaverse!” już 29 września w ramach Dnia Otwartego EY Academy of Business.