Autoprezentacja w życiu zawodowym, czyli jak mnie widzą i oceniają inni?
Autoprezentacja w życiu zawodowym, czyli jak mnie widzą i oceniają inni?
W miarę zdobywania doświadczenia zawodowego niejednokrotnie wydaje ci się, że na właściwą, a więc pozytywną opinię o samym sobie pracujesz skutecznie od wielu lat.
Przypomnij sobie jednak, ile razy zdarzyło ci się już na początku spotkania wywołać taki efekt, którego skutki musiałeś potem mozolnie tuszować przez kolejne dni i miesiące… Tyle przecież mamy na koncie gaf, niezręczności, błędów, krępującej ciszy, czy niezręcznej atmosfery.
Powstaje więc pytanie, czy naturalności, przełamywania lodów, oswajania niepewności można się nauczyć. Otóż… można!
Jednym z aspektów budowania dobrego klimatu dla podejmowania decyzji biznesowych jest utrwalenie w oczach odbiorców profesjonalnego i spójnego wizerunku nas samych.
Co składa się na ten wizerunek?
Najkrócej rzecz ujmując, skuteczne i profesjonalne budowanie pierwszego wrażenia obejmuje tzw. wizerunek statyczny i dynamiczny.
Wizerunek statyczny to sposób, w jaki prezentujemy się, zanim jeszcze padnie z naszych ust jakiekolwiek słowo. To sposób, w jaki się poruszamy, sylwetka, którą zapamiętuje nasz rozmówca, strój, który, jak mawia Cialdini, może być symbolem autorytetu.
Niektórzy, zupełnie niesłusznie, lekceważą aspekt wizerunku statycznego, pozostawiając go estetom, osobom zajmującym się modą, politykom oraz przedstawicielom showbiznesu.
To błąd. Wizerunek statyczny odgrywa olbrzymią rolę w procesie postrzegania nas w sposób, jakiego oczekujemy.
Efekt pierwszego wrażenia buduje się jednak nie tylko samym wyglądem.
Nie mniej ważne jest stworzenie odpowiedniego klimatu dla prowadzonych rozmów. O tych elementach będzie decydował nie tylko nasz strój, czy wygląd, ale także postawa, umiejętność zagospodarowania przestrzeni, gestykulacja, wyraz twarzy i mimika, a więc te elementy, które budują tzw. wizerunek dynamiczny.
Jak długo buduje się pierwsze wrażenie?
Jedni mówią o kilkudziesięciu sekundach, inni- o kilku minutach, jednak dokładny „czas życia” pierwszego wrażenia nie jest tutaj najważniejszy. Ważne jest, abyśmy uświadomili sobie, że pierwsze wrażenie buduje się KRÓTKO. Mamy więc naprawdę MAŁO czasu, by skutecznie skorzystać z dostępnych narzędzi.
- Sposoby budowania pierwszego wrażenia.
Pierwszą myślą, jaka przychodzi nam do głowy, gdy zastanawiamy się nad efektem pierwszego wrażenia zwykle jest strój.
Dzisiejszy świat biznesu daje znacznie większe możliwości manewru w tym obszarze, niż miało to miejsce np. na początku lat 90. ubiegłego stulecia.
Popularny dress-code, czyli kanon ubioru nie jest już tak jednoznaczny i niezmienny.
Mamy więc dość dużą swobodę, z której jednak warto jest korzystać w świadomy sposób.
O czym powinniśmy pamiętać, dobierając elementy ubioru przed ważnym spotkaniem biznesowym?
Z całą pewnością powinniśmy zastosować zasadę umiaru. Umiar ten dotyczy liczby elementów łamiących zwyczajowo przyjęte normy stroju biznesowego.
Jeśli decydujemy się na pewnego rodzaju ekstrawagancję, niech nie zdominuje ona całości naszego wizerunku. Owszem, jeden element łamiący konwencję (bardziej wyrazisty kolor, niecodzienna faktura materiału, fular lub plastron zamiast krawata,itp.) jest dopuszczalny. Większa liczba tego rodzaju odmienności budzi już skojarzenia z „nadmierną kreacją”, a więc zjawiskiem, do którego absolutnie nie chcemy dążyć.
Ubranie może być symbolem autorytetu, jednak same garnitury nie negocjują… Stwórzmy więc pole do działania dla nas samych, nie zostawiając go na pastwę samej tylko konfekcji.
Wizerunek biznesowy powinien być stonowany. Garnitur nie jest obowiązkowy, ale decydując się na koszulę i marynarkę nie zapominajmy o tym, by całości nie dopełniały sprane dżinsy, czy sztruksy, albo sportowe buty. Strój biznesowy powinien być spójny.
Wybierając się na ważne spotkanie biznesowe znajdźmy czas na spędzenie kilku minut przed lustrem. Nie ujmuje to niczego z naszej męskości, przeciwnie, daje poczucie pewności, że żaden element naszego stroju nie jest nieuporządkowany. Spotkania biznesowe cechuje atmosfera mobilizacji, koncentracji, pewnego napięcia. Nie dokładajmy więc sami sobie wrażeń, które mogą nas rozproszyć, a które tak łatwo jest zdusić w zarodku, upewniając się przed lustrem, że wyglądamy po prostu dobrze. Jeśli mamy problemy z odpowiednim doborem elementów stroju, zapytajmy specjalistów. Niejednokrotnie wystarczy przekazanie kilku kluczowych uwag, by ci, którzy chcą dobrze wypaść znacznie zwiększyli swoje szanse.
Rozmowa, czy negocjacje biznesowe rozpoczynają się w momencie, w którym wchodzimy do gabinetu. Pewny krok, zdecydowany uścisk dłoni, spojrzenie w oczy, spokój i zrównoważenie, wyprostowana sylwetka to elementy budujące atmosferę profesjonalizmu, rzeczowości i koncentracji, a o to przecież nam chodzi.
Kluczowym aspektem budowania pierwszego wrażenia jest naturalność. Nie starajmy się być bardziej swobodni, niż jesteśmy w rzeczywistości. Przesadny luz, czy wesołkowatość mogą być odbierane jako próba przykrycia naszego zdenerwowania, czy też wręcz jako zachowanie nieprofesjonalne. Niewielu potrafi skutecznie zacząć od żartu… Nie warto więc za wszelką cenę silić się na tego rodzaju rozwiązania.
- Mistrzowie wizerunku.
W dobie ogólnej chęci mówienia przez wszystkich i o wszystkim nie jest łatwo przebić się z informacją, wywrzeć na kimś wrażenie, czy też po prostu zostać zapamiętanym.
Stosowanie narzędzi wywierania wpływu, czy też doskonalenie się w sztuce wystąpień bez wątpienia pomagają w osiągnięciu tak postawionego celu, nie rozwiązując jednak wszystkich problemów.
Kunszt osób świadomie budujących wizerunek polega w dużej mierze na naturalności, spójności oraz swobodzie w operowaniu gestem i słowem.
Naturalność ta nie oznacza próby przypodobania się odbiorcy, jest raczej formą swobodnego przekazywania treści tak, by audytorium miało poczucie prawdziwości stawianych tez. Dobrym przykładem tak rozumianej bezpretensjonalności może być chociażby Maciej Stuhr. Nie odwołuję się tutaj do umiejętności aktorskich tego niewątpliwie zdolnego artysty, koncentrując się jedynie na kwestiach prezentacyjnych. Słuchając jego publicznych wypowiedzi oraz śledząc sposób, w jaki prowadzi on jako konferansjer przeróżne festiwale i imprezy, nie musimy nerwowo skupiać się na każdym wypowiadanym przez niego zdaniu i zastanawiać się, czy się pomyli, czy też nie. Wręcz przeciwnie, odprężamy się i dajemy się ponieść przekazywanym treściom. I o to właśnie chodzi.
Spójność wypowiedzi, swoistego rodzaju dyscyplina w kontynuowaniu rozpoczętego wątku tematycznego także buduje u odbiorcy obraz mówiącego, jako osoby, która nie hołduje efekciarstwu, lecz skutecznie przekazuje pewne istotne informacje. Przykładem takiego podejścia może być znany dziennikarz i publicysta Jacek Żakowski. Tworzony przez niego wizerunek sprawia, że w gąszczu wielu wypowiedzi dziennikarskich koncentrujemy uwagę na wypowiadanych przez niego słowach.
Kunszt operowania słowem i gestem cechuje także niektórych polityków, i to zarówno z zagranicy, jak i z rodzimego podwórka. Dobrym przykładem może być tutaj Barack Obama, ale także Aleksander Kwaśniewski.
Wypowiedzi obu tych polityków charakteryzują się dobrze pojętą erudycją, refleksem sytuacyjnym, humorem, luzem i umiejętnością odnajdywania się w różnych środowiskach i sytuacjach. Tego rodzaju elastyczność sprawia, że w obecności tak prezentujących się osób bardzo szybko czujemy się po prostu dobrze.
- Pierwsze wrażenie w praktyce.
Świat funkcjonuje dziś na zasadzie wideoklipu. Ludzie, poprzez obrazy, wrażenia, gesty, hasła w mgnieniu oka tworzą sobie obraz tych, których widzą, błyskawicznie przekładając te wrażenia na zdanie na czyjś temat. Tę budowaną naprędce opinię trudno jest potem zmienić. Należy więc działać szybko i z dużą precyzją.
Przemawianie jest sztuką, nie rzemiosłem
Najlepsze efekty osiąga się więc wtedy, gdy odbiorcy nie widzą wysiłku wkładanego przez mówcę w dążenie do celu.
Skoncentruj się na tym, co chcesz przekazać. Nie chodzi tutaj o samą treść. Chodzi o cel. Zastanów się dobrze, jaki efekt chcesz osiągnąć, stwórz scenariusz przebiegu spotkania, a następnie konsekwentnie realizuj przyjęte przez ciebie założenia.
Nie rób niczego na siłę- ludzie wyczują sztuczność takiej sytuacji.
Nie próbuj nadrabiać nadpobudliwością i przesadnym zaangażowaniem- nawet do nadmiernej ekspresji można się z czasem przyzwyczaić i uznać ją za nużącą.
Pamiętaj, zanim zaczniesz, podejdź do lustra. Wcześniej, wychodząc z domu, zapytaj bliskich o radę odnośnie twojego ubioru. Oni są ci życzliwi- zależy im na twoim sukcesie, a z drugiej strony, co nie mniej ważne, będą z tobą szczerzy…
I wreszcie najważniejsze- nie zaczynaj bez planu. Dobre improwizacje to zazwyczaj te, które zostają uprzednio świetnie przygotowane.
- Skuteczne kreowanie wizerunku. Gdzie można się tego nauczyć?
Właściwe wykorzystywanie efektu pierwszego wrażenia jest nieodłączną częścią wystąpień publicznych oraz rozmów biznesowych, ze szczególnym uwzględnieniem negocjacji.
Pierwsze wrażenie otwiera jedynie możliwość osiągnięcia sukcesu. Oczywiście wpływ tego elementu na dalszy przebieg rozmów niejednokrotnie bywa kluczowy, ale przestrzegałbym przed wybiórczym traktowaniem tego elementu relacji zawodowych. Można wręcz stwierdzić, że efekt pierwszego wrażenia można skutecznie wykorzystać wyłącznie wtedy, gdy znajduje on swój dalszy ciąg w profesjonalnej kontynuacji spotkania biznesowego, czy prezentacji.
Dlatego też, poszukując szkoleń, które mogłyby przyczynić się do poprawienia skuteczności w budowaniu pierwszego wrażenia, warto zwrócić uwagę na warsztaty prezentacyjne, szkolenia z obszaru wystąpień publicznych, retoryki, kursy stylu w biznesie, czy też te, które oferują doskonalenie w zakresie sposobu poruszania się, dykcji oraz emisji głosu.
Udział w tego rodzaju zajęciach może być istotnym krokiem w rozwoju umiejętności przemawiania, a więc także sztuki skutecznego odnalezienia się w nowym środowisku.
- Efekt pierwszego wrażenia. Sprawdź, co potrafisz!
Jeśli chcesz zorientować się, co do twoich umiejętności budowania pierwszego wrażenia, spróbuj namówić znajomych na psychozabawę, podczas której wcielisz się w rolę osoby prezentującej dowolne- wybrane przez ciebie treści. Twoim zadaniem będzie zaprezentowanie trzech dwuminutowych wystąpień, jednak w przypadku każdego z nich będziesz miał do osiągnięcia inny cel. Za pierwszym razem twoim zadaniem będzie maksymalne zaciekawienie odbiorców. Drugie wystąpienie będzie miało na celu zbudowanie wrażenia pełnego profesjonalizmu osoby prezentującej. Trzecie wystąpienie ma mieć swobodną formę i cechować się luźną atmosferą, która przyczyni się do uzyskania efektu odprężenia i relaksu u słuchających.
Użyj wszystkich znanych ci narzędzi budowania wrażenia. Wykorzystaj wygląd, ruch, modulację głosu i gest.
I jeszcze jedno. Nie mów znajomym, jakie cele miałeś osiągnąć. Zapytaj o ich wrażenia dopiero po każdym z wystąpień. Sprawdź, czy odniosłeś sukces.
- Po pierwsze- ćwiczyć…
Świadomi tego, że świat pędzi dziś naprzód z zawrotną szybkością, musimy wiedzieć, że niejednokrotnie mamy jedynie chwilę na to, by stworzyć w oczach odbiorcy jak najlepsze wyobrażenie o nas samych. To od tego pierwszego wrażenia będzie zależał dalszy przebieg relacji biznesowej, a więc- idąc dalej- sukces lub porażka.
Środowisko biznesowe XXI wieku zaskakuje ogromnym tempem wydarzeń.
Pozostaje coraz mniej czasu na rozbudowane dyskusje i mozolne przekonywanie się do swoich racji.
Liczą się tempo, precyzja, efekt.
Jeśli więc nie do końca zrealizowałeś swój cel z zamieszczonej wyżej psychozabawy, nie zrażaj się i ćwicz dalej.
Trzeba ci wiedzieć, że nawet najlepsi w branży nie pozwalają sobie na samozadowolenie i nie poprzestają na osiągniętym- często naprawdę wysokim- poziomie prezentacyjnym.
W tej sztuce zawsze można być lepszym!
Bądź więc tym, który konsekwentnie podejmuje wyzwania mówienia do ludzi. Zaczynaj powoli. Niech na początku będą to małe grupy odbiorców. Wybieraj dobrze znane ci zagadnienia merytoryczne. Stopniowo decyduj się na wypływanie na coraz szersze wody.
Pamiętaj, że tylko systematyczny trening pozwoli ci osiągnąć sprawność w skutecznym wywieraniu pierwszego wrażenia, a co za tym idzie, w profesjonalnym budowaniu wizerunku.
Ten cel naprawdę znajduje się w twoim zasięgu. Powodzenia!
Radosław Jacek Miler